Nauka jest procesem a to oznacza, że nie obudzisz się nagle z dużą wiedzą, tylko musisz na nią zapracować poznając kolejne tajniki z danej dziedziny. Nie bez przyczyny w procesie edukacji przechodzisz z klasy niższej do klasy wyższej. Wpierw musimy opanować umiejętności, które pozwolą ci poradzić sobie w kolejnej klasie. Bez ich znajomości nie będziesz w stanie opanować kolejnych zagadnień.
W dużym uproszczeniu – żeby przeczytać książkę musisz wpierw opanować sztukę czytania. Krok po kroku. Podobnie rzecz wygląda w każdej dziedzinie, którą się zainteresujesz. Początkujący narciarz nie zjeżdża ze stromych stoków, dopóki się nie podszkoli, w przeciwnym razie może się to dla niego źle skończyć.
Nie inaczej jest w finansach, żeby operować milionami musisz najpierw nauczyć się, jak posługiwać się setkami, tysiącami itd. Potem to już tylko kwestia dodawania kolejnych zer, ale zasady są dokładnie te same. Jeżeli Twoje obecne gospodarowanie pieniędzmi sprawia, że ciągle narzekasz na ich brak, to nawet gdybyś nagle dostał ogromną gotówkę do ręki, prawdopodobnie szybko byś ją roztrwonił i pogrążył się w większych długach, niż do tej pory. Wystarczy spojrzeć na zwycięzców Totolotka – większość z nich tak właśnie kończy. I odwrotnie, jeżeli systematycznie potrafisz odkładać coraz większe kwoty, jesteś na najlepszej drodze do osiągnięcia zamożności.
Jedyny problem związany z nauką w dorosłym życiu (pomijając kwestie motywacji) sprowadza się do pytania kiedy to zrobić? Zacznijmy od postawienia sobie pytania: „Jak mogę znaleźć czas na naukę”? Jeżeli będziesz w stanie wygospodarować godzinę dziennie na czytanie rozwijających Cię książek to świetnie! Ja np. robię to z rana, zanim zabiorę się za wykonywanie innych obowiązków. Jestem pewny, że każdy z nas jest w stanie wygospodarować godzinę (minimum), choćby przez skrócenie czasu oglądania telewizji. Szerzej o tym piszę w oddzielnym artykule
"Zarządzanie czasem".